16.11.2020 r.

Zaskakujące dane z NBP

Dość zaskakujące dane przekazuje nam ostatnio Business Insider powołując się na ankiety Narodowego Banku Polskiego przeprowadzone w bankach działających na naszym rynku.

Pod koniec roku i dalej w przyszłym roku ma być łatwiej o kredyt. Banki deklarują luzowanie obostrzeń zwłaszcza w kredytach konsumpcyjnych i kredytach dla dużych firm. W tych grupach było ostatnio najtrudniej o kredyty.

Jak pokazał III kwartał banki zaczęły łagodniej podchodzić do udzielania kredytów hipotecznych, obniżając wymogi dotyczące wkładu własnego, a także zaczęły akceptować coraz więcej dochodów, nawet z uznanych wcześniej za zagrożone branże. Były też tego minusy – rosła cena takich kredytów, ale tutaj mieliśmy klasyczny mechanizm wyższe ryzyko = wyższa cena. W III kwartale najtrudniej było jednak o kredyty konsumpcyjne dla przysłowiowego „Kowalskiego” a także o kredyty dla firm zwłaszcza tych dużych.

Jak deklarują banki w ankiecie dla NBP w IV a więc ostatnim kwartale możemy się spodziewać luzowania obostrzeń właśnie w grupie kredytów konsumpcyjnych, a także finansowania dla firm przy jednoczesnym utrzymaniu łagodniejszej polityki kredytowej w kredytach hipotecznych.

Z czego wynika taka zmiana w podejściu banków? Przede wszystkim z tego, iż jak do tej pory nie widać znacznego pogorszenia się spłacalności kredytów. Największe obawy od początku pandemii dotyczyły tego, iż klienci przestaną spłacać swoje zobowiązania. To się nie zadziało, co banki przyjęły z ogromną ulgą i na tej podstawie budują swój optymizm. Druga strona medalu jest taka, iż banki ograniczając na początku II kwartału dostępność kredytu doprowadziły do spadku ilości nowo udzielanych zobowiązań. Przy połączeniu tego z „wakacjami kredytowymi” wprowadzonymi przez tarczę antykryzysową, doszło do drastycznych spadków przychodów banków i generowania przez nie strat. Widząc to wszystko banki są niejako zmuszone do podejmowania działań, które mają przywrócić je na właściwą ścieżkę. Część instytucji podejmuje już drastyczne kroki cięcia kosztów, w tym kosztów pracowniczych – np. trzeci co do wielkości bank – Santander Bank Polska ogłosił zwolnienia grupowe do 20 procent pracowników.

Drugą drogą poza cięciem kosztów jest właśnie luzowanie obostrzeń przy udzielaniu kredytów. Banki mają zamiar ułatwić dostęp do kredytów – ale tak jak już wcześniej sugerowaliśmy będzie się to wiązało ze wzrostem ceny kredytu.

Biorąc pod uwagę nadal utrzymujące się rekordowo niskie stopy procentowe (na zeszłotygodniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie) możemy się spodziewać wyższych prowizji za udzielenie kredytu oraz zwiększenie innych opłat bankowych.

Co ciekawe banki spodziewają się wzrostu popytu na kredyty w IV kwartale, czyli oceniają, że zarówno konsumenci jak i firmy będą bardziej zainteresowani kredytami niż miało to miejsce dotychczas. Wygląda na to, że ocena sytuacji pomimo rozprzestrzeniania się pandemii jest dość dobra i zarówno specjaliści bankowi jak i my konsumenci nie spodziewamy się pełnego lockdownu, który miałby dotknąć całej gospodarki i liczymy na w miarę spokojne przejście przez najbliższe miesiące.

Wygląda na to, że czekają nas dość ciekawe i dynamiczne tygodnie, z jednej strony oczekiwania klientów i banków, z drugiej strony niepewność dotycząca gospodarki. Jak będzie – pewnie jedni będą się otwierać i obserwować co się dzieje a inni najpierw poobserwują a później będą podejmować decyzję. Tutaj właśnie widzimy swoją rolę aby przekazywać wiedzę na bieżąco…

Zachęcamy do kontaktu z nami. Jesteśmy dla Was dostępni i chętnie przeanalizujemy każdy przypadek, bo każdy ma inną sytuację i każdego może spotkać coś nieprzewidzianego a my jesteśmy po to, żeby pomóc Wam osiągać Wasze cele…

Zaglądajcie na naszą stronę internetową www.mjfinanse.pl oraz odwiedzajcie naszego fan page www.fb.com/MJFinanse

 

Autor: Magdalena Joncel