08.09.2020 r.

Układ ratalny w ZUS a kredyt bankowy

Czy układ ratalny w ZUS zamyka przedsiębiorcy drogę do finansowania bankowego?

 

Zastanawialiśmy się ostatnio, jakich informacji potrzebujecie, co byście chcieli abyśmy Wam opowiedzieli i na czym się skupili… Mamy więc prośbę, napiszcie jakie tematy chcielibyście abyśmy poruszyli, co Was ciekawi a może nurtuje… My ze swojej strony obiecujemy zgłębić takie tematy i wrócić do Was z gotowymi odpowiedziami.

Tym artykułem chcemy jednak zapoczątkować pewien cykl, oparty na sytuacjach z jakimi spotykamy się na co dzień. Mamy nadzieję, że dzięki temu dowiecie się co nieco i zobaczycie, że ludzie w około mają podobne problemy, są w podobnej sytuacji ale wychodzą z nich i my pomagamy im te czasem trudne, a czasem proste tylko z pozoru, zagmatwane tematy rozwiązywać.

Przechodząc do meritum, dziś chcielibyśmy skupić się na problemie z finansowaniem dla przedsiębiorstw, które z jakiegoś powodu popadły w trudną sytuację i pojawiły się u nich trudności w płatnościach do ZUS. Od razu chcemy zaznaczyć, choć to pewnie truizm, że podatki, ZUS i kredyty trzeba płacić w terminach, aby starać się o finansowanie bankowe. Tutaj każdy dzień zwłoki, może bardzo utrudnić procedurę kredytową i co tu dużo mówić bardzo często utrudnia.

Co jednak, jeśli tak się stanie i klient popadł w trudną sytuację i ma zaległości w ZUS. Pierwsze co trzeba zrobić, jeśli oczywiście nie można w krótkim czasie ich spłacić, to należy zgłosić się do ZUS z prośbą o ugodę i rozłożenie zaległości na raty. Wtedy unikniemy nieprzyjemności ze ściąganiem zaległości, blokad rachunków czy w konsekwencji zajęć komorniczych. Jeśli podpiszemy ugodę to zaległość będziemy spłacać w ustalonych ratach i oczywiście na bieżąco regulować obecne składki, to będziemy mogli otrzymać nawet dokument o niezaleganiu w ZUS. Niestety jest pewien szkopuł, a mianowicie na takim zaświadczeniu będzie informacja, iż korzystamy z układu ratalnego.

W takiej sytuacji Banki dość niechętnie, zwłaszcza w dobie obecnej pandemii chcą finansować takiego przedsiębiorcę, obawiając się, że skoro nie płaci składek to może także nie spłacać kredytu. Teza pewnie nawet logiczna, tylko, że potrzeby kredytowe firm są spore. Czy w takiej sytuacji nie ma możliwości uzyskania kredytu? Jest to sytuacja trudna ale nie niemożliwa. Są banki, które akceptują układ ratalny pod pewnymi warunkami, np. w sytuacji w której zostało stosunkowo niewiele do spłaty i okres do końca ugody jest niezbyt długi. Inne banki nie wymagają np. zaświadczenia a tylko potwierdzenia terminowych przelewów składek za ostatnie miesiące. Są także taki, które są w stanie wydać klientowi pozytywną decyzję pod warunkiem, iż zamknie układ ratalny czyli go spłaci. Oczywiście trzeba znaleźć wtedy środki na taką spłatę ale często przedsiębiorca wiedząc, że otrzyma kredyt na planowaną inwestycję jest w stanie „wykopać” spod ziemi środki na spłatę.

Oczywiście to nie wszystkie rozwiązania, jest ich wiele. Przede wszystkim warto porozmawiać i poszukać rozwiązań. Czasem bardzo niestandardowych. Prowadzenie działalności gospodarczej samo w sobie jest sztuką przetrwania, warto tym bardziej szukać wsparcia w rozwiązaniu swoich spraw.

Zachęcam do kontaktu z nami. Jesteśmy dla Was dostępni i chętnie przeanalizujemy każdy przypadek, bo każdy ma inną sytuację i każdego może spotkać coś nieprzewidzianego a my jesteśmy po to, żeby pomóc Wam osiągać Wasze cele…

Zaglądajcie na naszą stronę internetową www.mjfinanse.pl oraz odwiedzajcie naszego fan page www.fb.com/MJFinanse

Autor: Magdalena Joncel