27.08.2019 r.

Trudne sprawy

W ostatnim artykule obiecałam Wam, że tym razem rozprawię się z projektem ustawy o poza odsetkowych kosztach kredytu. Taki był plan i na pewno wrócę do tego tematu. Dzisiaj jednak co innego zaprząta moją głowę…..

W dzisiejszym tekście, chciałabym się podzielić z Wami moim przemyśleniami, wynikającymi z pracy w ostatnich miesiącach. Zauważyłam bowiem, lawinowy wzrost ilości tzw. „trudnych klientów” oraz zwiększenie się skali ich trudności. W ostatnich miesiącach coraz popularniejsze stają się grupy w mediach społecznościowych, w których ludzie udzielają sobie porad jak dostać kredyt, gdzie można dostać pożyczkę w trudnej sytuacji itp.

Od razu zaznaczę, iż nie neguję sensu istnienia takich grup, fajnie że ktoś dzieli się swoimi doświadczeniami, przemyśleniami. Dobrze, że polecani są eksperci, którzy już komuś pomogli – aby mogli pomagać innym.

Niestety jest też ciemna strona tego typu pomocy. Osoba będąca w trudnej sytuacji chwyta się często brzytwy i próbuje skorzystać z każdej rady, którą przeczyta w Internecie. Często biega od pośrednika do pośrednika, od banku do banku i wszędzie próbuje dostać pożyczkę. Jaki jest tego efekt? Najczęściej bardzo marny bo albo nigdzie już nie dostaje i robi tylko całą masę zapytań, które automatycznie blokują szansę pomocy takiej osobie przez najbliższe miesiące, albo zadłuży się ponad miarę we wszystkich możliwych miejscach, bo weźmie mówiąc kolokwialnie „ile dadzą, gdzie dadzą i za ile dadzą” a później robi się dramat bo nie ma z czego spłacać.

Następnie taka osoba trafi w końcu do porządnego eksperta, który usiądzie, wysłucha, przeanalizuje i podejmie próbę długofalowego działania, żeby spróbować wyprowadzić na prostą takiego delikwenta. Marzeniem eksperta jest to, żeby klient słuchał jego rad i był z nim szczery, niestety 90 procent klientów nie jest szczerych – ukrywają zobowiązania licząc nie wiadomo dlaczego że coś się nie wyda, ukrywają że są wpisani w jakiś bazach czy że mają komornika. Co więcej bardzo często zdarza się, że takie osoby są prowadzone przez jednego pośrednika, a w między czasie chodzą do innych i szukają rozwiązań na tzw. chwilę, robiąc kolejne zapytania kredytowe czy biorąc kolejne chwilówki. Tym samym blokując możliwość działania pierwszemu pośrednikowi.

Smutny obraz moich przemyśleń prawda? To wszystko ma jednak prowadzić do apelu. Drodzy czytelnicy apel jest do Was i do Waszych bliskich czy znajomych. Czytajcie to co jest w internecie, zdobywajcie wiedzę, ale przede wszystkich szukajcie porad fachowców. Ludzi którzy mieli dziesiątki czy setki razy styczność z podobnymi przypadkami do Waszych. A jak już znajdziecie taką osobę to zaufajcie jej i słuchajcie tego co ma Wam do powiedzenia. Nic Was to nie kosztuje a czasem może uratować przynajmniej Wasze finanse jeśli nie całe życie.

Zachęcam do kontaktu z nami. Jesteśmy dla Was dostępni i chętnie przeanalizujemy każdy przypadek, bo każdy ma inną sytuację i każdego może spotkać coś nieprzewidzianego a my jesteśmy po to żeby pomóc Wam osiągać Wasze cele…

Zaglądajcie na naszą stronę internetową www.mjfinanse.pl oraz odwiedzajcie naszego fan page www.fb.com/MJFinanse

Autor: Magdalena Joncel