27.02.2020 r.

Pośrednictwo kredytowe od kuchni

Pośrednictwo kredytowe – to nic nie kosztuje!!! Możesz tylko zyskać a na pewno nie stracisz!!!

Parę informacji „od kuchni”

 

Moi drodzy, chciałabym aby ten artykuł dotarł do jak najszerszego grona odbiorców i dlatego na samym początku apel do Was: udostępniajcie go na swoich portalach społecznościowych, tak aby jak najwięcej osób miało okazję go przeczytać.

Co tak naprawdę chciałabym Wam dzisiaj napisać? Chciałabym przedstawić Wam od kuchni ideę pośrednictwa kredytowego. Kto za to płaci? Czy Wy musicie zapłacić za wizytę, poradę czy jakąkolwiek analizę? Na czym zarabia pośrednik? Po co to wszystko w ogóle jest…

Pośrednictwo kredytowe jak sama nazwa wskazuje to kojarzenie klientów i banków czy też innych instytucji finansowych ze sobą. Ktoś zapyta tak ale czy klient nie może iść sam do banku i się dowiedzieć? Ano może i nawet czasami pójdzie, do jednego czy dwóch. W sieci przejrzy nawet jakieś rankingi i co dalej. Czy ktoś z Was ma czas i ochotę odwiedzić kilkanaście banków w celu poznania oferty kredytu na zakup czy budowę? Dodatkowo, czy po tylu wizytach będzie miał czas i ochotę, żeby rzeczowo przeanalizować te wszystkie oferty i je porównać ze sobą wybierając najlepszą? Jeszcze najlepszą pod jakim kątem? Inny przypadek, czy ktoś z Was przejdzie się po kilkunastu bankach, żeby sprawdzić ofertę kredytu gotówkowego? Jeśli tak to po wizycie w trzech czy czterech bankach i zrobieniu zapytań kredytowych, w kolejnym dostaniecie już odmowę bo było za dużo zapytań do BIK. Czy przedsiębiorca prowadzący firmę ma czas na bieganie po kilkunastu bankach, żeby porównać ofertę kredytu? Oczywiście, że nie bo nie będzie w stanie dopilnować bieżących spraw firmy. Od tego jest właśnie pośrednik, który ma te wszystkie oferty u siebie. Wam chodzenie od banku do banku i zgromadzenie kilku ofert, zajmie kilka godzin, jak nie 2-3 dni – pośrednikowi zajmie to kilka minut. Pośrednik przeanalizuje Waszą sytuację, oceni zdolność kredytową, sytuację majątkową, zatrudnienie i wiele innych składowych. Dopasuje kredyt i bank/banki do Waszych potrzeb i celów, a także możliwości dochodowych.

Kto za to płaci? Płaci Bank i to jest słowo klucz – banki płacą pośrednikowi za skuteczne doprowadzenie do udzielenia kredytu klientowi. To pośrednik bierze na siebie ryzyko nie zarobienia niczego, jeśli źle dobierze ofertę, czy też bank odmówi udzielenia kredytu bądź klient zrezygnuje. Czy wszystkie banki płacą tyle samo? Nie ale różnice pomiędzy stawkami nie są wielkie. Żaden szanujący się pośrednik nie zaryzykuje tego, żeby robić droższy kredyt klientowi, tylko po to aby zarobić więcej. Klient w każdej chwili, jeśliby się o tym dowiedział, może zrezygnować z usług pośrednika. Powiedzenie „chytry dwa razy traci” jest tu na wagę złota. Myślę, że każdemu z nas będących pośrednikami zależy na klientach, na rekomendacjach i poleceniach, a nie na jednorazowym niewiele większym zarobku. Jeszcze raz podkreślam bo często o to pytacie podczas rozmów telefonicznych czy też już spotkań – nie płacicie nic pośrednikowi, a ofertę dostajecie taką samą jaką dostalibyście w banku – tyle, że my porównamy je wszystkie na rynku i Wam o nich opowiemy ze szczegółami, a później pomożemy przejść przez cały proces kredytowy.

Po co to w ogóle wszystko jest? Do czego przydaje się pośrednik?:

- ma wszystkie oferty w jednym miejscu więc oszczędzasz czas.

- ma wiedzę i doświadczenie. Porówna z Wami oferty banków, pokaże co jest lepsze w jednym banku a co w innym. Oferty banków najczęściej nie da się porównać tak „zerojedynkowo” trzeba przeanalizować bardzo wiele zmiennych.

- przeanalizuje Waszą sytuację i pomoże wybrać bank najlepiej dopasowany do Waszej sytuacji, a tych może być bardzo wiele zaczynając od zdolności kredytowej i dokumentacji jaką trzeba dostarczyć a kończąc nawet na tym, w którym banku są najmniejsze koszty do czasu wpisania i uprawomocnienia się hipoteki – co może mieć kolosalne znaczenie przy zakupach mieszkań od deweloperów, które czasem trwają dwa lata i przez te dwa lata trzeba ponosić te koszty, które w niektórych bankach wyglądających na pierwszy rzut oka fajnie są kolosalne w porównaniu z innymi bankami.

- przygotuje Wam wnioski najczęściej do trzech banków, dzięki czemu unikniecie ryzyka straty zadatku przy ewentualnej odmowie udzielenia kredytu przez jeden bank.

- pomoże w skompletowaniu niezbędnych dokumentów.

- pomoże przejść przez proces kredytowy.

- w razie potrzeby załatwi rzeczoznawcę, notariusza, ubezpieczenie mieszkania i wiele innych spraw.

- podpowie / przygotuje Wam pisma w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu – jak odzyskać prowizję za niewykorzystany okres i jak odzyskać ubezpieczenie. Szczególnie pomocne w sytuacjach, gdy coś konsolidujecie. Takie zwroty mogę iść obecnie w tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy złotych, zależy oczywiście od szczegółów umów, które mieliście zawarte wcześniej. Bank nie poinformuje Was sam o tym, że macie prawo, bo dzieje się to na wniosek klienta.

Moi drodzy a teraz rzecz, która ostatnio prywatnie mnie mocno poruszyła i przez to pokazała mi, jakie możliwości i potencjał jest na rynku i co mogą zyskać klienci – można tylko zyskać a na pewno nie stracicie. Najwyżej wypijemy kawę i porozmawiamy o finansach a także o życiu.

O co chodzi? Chodzi o przeanalizowanie umów kredytów, zarówno tych, które macie obecnie – w wielu przypadkach może być dużo taniej. Przykładowo mieliśmy ostatnio do czynienia z sytuacją kredytu zaciągniętego w 2009 roku na zakup mieszkania na 30 lat – wyobraźcie sobie, że spłacając to co zostało do spłaty nowym kredytem w innym banku zostawiając ten sam okres kredytowania można zaoszczędzić 250 zł miesięcznie czyli do końca kredytu oszczędzacie 54 tys. zł. Jeśli okaże się, że na Waszym kredycie nie da się nic zrobić, to tak jak pisałam – najwyżej wypijecie z nami kawę.

Warto także przeanalizować umowy kredytów, które już spłaciliście przed terminem i może o nich już zapomnieliście. Często można odzyskać spore pieniądze w związku z wrześniowym wyrokiem TSUE. Ostatnio nasz klient na stosunkowo niewielkim kredycie gotówkowym odzyskał pawie 3 tys. zł. Ile mu to zajęło? Spotkanie z nami, analiza umowy i przygotowanie pisma oraz wizyta w banku. Pieniądze otrzymał jeszcze tego samego dnia. Oczywiście nikt z banku nie poinformował klienta, że ma prawo ubiegać się o taki zwrot.

Moi drodzy jest jeszcze wiele powodów, dla których warto się z nami spotkać, chociaż cały czas będę się upierać przy tej kawie???? Prawda jest taka, że analizie swoich finansów warto poświęcić trochę czasu. Tym bardziej, że jak podkreślam nic Was nie kosztuje. My spotkaliśmy się z wieloma sytuacjami, więc możemy co nieco podpowiedzieć, ale także cały czas się uczymy, każdy Wasz przypadek powoduje, że szukamy nowych rozwiązań, aby stawać się jeszcze lepszymi właśnie dla WAS.

Zachęcam do kontaktu z nami. Jesteśmy dla Was dostępni i chętnie przeanalizujemy każdy przypadek, bo każdy ma inną sytuację i dla każdego coś innego jest istotne a my jesteśmy po to żeby pomóc Wam osiągać swoje cele…

Zaglądajcie na naszą stronę internetową www.mjfinanse.pl oraz odwiedzajcie naszego fan page www.fb.com/MJFinanse

I jeszcze raz na koniec proszę o to o co wcześniej starałam się nie prosić tak wprost – udostępnijcie ten artykuł w swoich mediach społecznościowych. Niech ludzie zobaczą na czym to polega bo nadal większość osób myśli, że musi za taką poradę zapłacić. A tak nie jest…

 

 

Autor: Magdalena Joncel